Wielkie wydarzenie w świecie urody, na które mnóstwo osób czekało. W tym tygodniu otwarto pierwszy w Polsce butik #chanelbeautywarsaw w warszawskiej Galerii Mokotów. Czy i dlaczego warto go odwiedzić?

Pełnia piękna

Mojej pierwszej wizyty w butiku przy Rue Cambon 31 w Paryżu, nie zapomnę do końca świata. Pojęłam wówczas, że marka Chanel jest kompletnie nieznana w Polsce i jedyne, co potrafimy z nią skojarzyć, to klasyczna piątka (Chanel N 5), Coco Mademoiselle (jeśli jesteś fanką tego zapachu, polecam mój wpis Coco Mademoiselle Intense. Nowa odsłona słynnego zapachu Chanel), Chance czy perły i żakieciki bukle.

Odkryłam wówczas, że świat Chanel jest o wiele bogatszy w doznania i ma różne wymiary. W tym te mniej znane, zupełnie niekomercyjne i dalekie od polskiego wyobrażenia na temat tej francuskiej marki.

Największe wrażenie w butiku przy Rue Cambon 31 zrobiła na mnie ekskluzywna kolekcja perfum. „Piątka” zupełnie nie pasowała wówczas do moich 20-kilku lat i zerowego w porównaniu z tym dzisiejszym – pojęcia na temat świata zapachów. A tam, odkryłam, że istnieją zupełnie inne, przepiękne kompozycje totalnie w moim stylu, jak drzewna Sycomore czy orientalny z przewagą paczuli Coromandel. Nie chciałam stamtąd wyjść i zakochałam się w marce Chanel po uszy.

To było bardzo dawno temu, kiedy nie śniło mi się nawet, że kiedyś podobny – takiego, jak przy Rue Cambon nie ma drugiego na świecie – butik powstanie w Warszawie! Chanel Beauty Warsaw jest spełnieniem marzeń dla każdej dziewczyny, która kocha piękno, dobre kosmetyki do makijażu i pielęgnacji i mega oryginalne perfumy. Oprócz zapachów ekskluzywnych, jest też sekcja męska, gdzie każdy fan najlepszych zapachów znajdzie coś dla siebie.

W warszawskim #chanelbeautywarsaw w Galerii Mokotów są też limitowane edycje zapachów, specjalne wody toaletowe, unikatowe i kolekcjonerskie wersje perfum w kryształowych flakonach, najnowszy makijaż i okulary słoneczne Chanel.

Zachwycające zapachy Chanel

Dlaczego warto (bo warto!) odwiedzić warszawski butik Chanel? Choćby po to, żeby odkryć słynną kolekcję perfum Les Exclusifs de Chanel, dostępną jedynie w podobnych luksusowych butikach na świecie i pod legendarnym adresem Rue Cambon 31 w Paryżu.

Tworzą ją absolutnie nietypowe, niekomercyjne kompozycje zapachowe, spośród których poszczególne, jak się wczoraj dowiedziałam mają swoich fanów, w zależności od miejsca zamieszkania. Japończycy najchętniej decydują się na perfumy kwiatowe Gardenia. To festiwal białych kwiatów, który Polkom może się wydać trudny w noszeniu. Drugim ich wyborem jest Beige, czyli kompozycja, która jest bukietem frezji i heliotropu osłodzonej nutami miodu. Globalnie patrząc na rynek europejski czy polski, to zapachy dalekie od „naszych” wyborów, choć nie jest powiedziane, że właśnie Gardenia czy Beige zachwycą akurat ciebie.

Polki i Polacy – Les Exclusifs de Chanel to perfumy bez określonej płci – najbardziej uwielbiają zapach Sycomore, który jest eksplozją nut drzewnych, otulających ciepłem skórę. Numerem dwa jest natomiast mój numer jeden spośród wszystkich zapachów w całym butiku, czyli Coromandel. Perfumy gorzkie, paczulowe, totalnie orientalne i nieprzewidywalne. Tak bardzo przylegające i pasujące do mojej skóry, że nie potrafię się od nich oderwać.

Godny uwagi jest zapach Boy, stworzony z geranium, lawendy, ciepłych tonów drzewnych – w tym drzewa sandałowego oraz piżma. Znam kilka osób obojga płci, które dałyby się za ten flakon pokroić!

Odwiedzając butik #chanelbeautywarsaw nie przegap zapachu Jersey. To kolejna zabawa i wodzenie za nos Jacques’a Polge’a w kwestii tego, jak pachną nuty kobiece, a które należą do męskiego świata. Połączył kojarzoną do tej pory z męskimi perfumami lawendę, z wanilią i piżmem. Powstał zapach przepiękny, daleki od klasycznie kobiecego czy męskiego. Na obu skórach pachnie równie dobrze. Oczywiście jeśli lubisz takie połączenia…

Świetnie pachnie Misia. Choć jest miksem kwiatów – w aż 50 procentach i orientu, ma szalenie szlachetny wydźwięk na mojej skórze, pomimo, że zwykle zapachy kwiatowe niezbyt dobrze się ze mną lubią;)

A to tylko 7 spośród 15 zapachów z linii Les Exclusifs de Chanel. Obiecuję, że podczas następnej wizyty w butiku przetestuję kolejne, żeby je tutaj opisać.

Oprócz nich w butiku Chanel Beauty Warsaw, znajdziesz też wszystkie klasyki, znane i dostępne wcześniej w polskich perfumeriach, jak Chance, Mademoiselle, Gabrielle, Coco Noir, czy N 5. A także specjalne limitowane edycje świąteczne – jak cudna czerwona butelka „Piątki”, przepiękne i unikatowe perfumy we flakonach z kryształu Baccarat za bagatela 30 tysięcy Euro. Jeśli wybierasz się tu z chłopakiem, bratem czy mężem, warto pokazać im męską półkę z klasycznymi i mniej znanymi zapachami z logo CC. I na chwilę zatrzymać się przy trzech wodach toaletowych, w tym zjawiskowej Paris-Venis Chanel.

Trudno wyjść stąd inaczej niż na pełnym zapachowym haju! A to tylko część asortymentu tego pięknego miejsca…

Najmodniejszy makijaż

Chanel jako pierwsza marka w propozycjach na ten sezon zaproponowała matowe usta i oczy. Króluje intensywna czerwień w pełnej palecie odcieni od wpadającej w tonację oranżu i koralu, poprzez intensywną krwistą, na cyklamenach i malinach kończąc.

Te wszystkie odcienie oraz klasycznie pudrowe, nude’owe i ciemne bordo znajdziesz w #chanelbeautywarsaw w Galerii Mokotów. Na miejscu jest konsultantka, która nie tylko doradzi odpowiedni do urody kolor pomadki czy podkładu, ale także podpowie w jaki sposób odpowiednio pielęgnować skórę.

Na co warto zwrócić w tym sezonie uwagę? Jak podpowiadają najlepsi makijażyści, zadaniem na ten sezon jest znalezienie dla siebie czerwieni idealnej. A marka Chanel ma chyba ich najbogatszą paletę i wszystkie możliwe sposoby aplikacji i wykończenia. Od satynowego połysku i transparentnego krycia, po pełne i matowe.

Koniecznie przetestuj pomadki, które wyglądają jak flamastry i mają zjawiskowe wykończenie, czyli Rouge Allure Liquid Powder. Pomadka w kolorze Avant-Gardiste (nr 960) jest moją ulubioną. Maluje usta jak akwarela, nie oblepiając ich warstwą, ale stopniowo intensyfikując kolor. Odcień jest wiśniowy, a wykończenie – zamszowe i przemiłe na ustach.

Zjawiskowe są też wszystkie szminki z matowej kolekcji, a także pomadki w kredce. Każda kobieta znajdzie dla siebie i konsystencje i typ wykończenia i kolor. Słowem – nie wyjdziesz stąd bez swojej pomadki. Słowo!

Jeśli już tu będziesz, koniecznie sięgnij po najnowszą maskarę, o której więcej przeczytasz w tym wpisie Maskara przyszłości? Le Volume Révolution de Chanel. Najlepiej przyjdź do butiku Chanel Beauty Warsaw z niepomalowanym okiem. Dopiero wtedy skorzystasz i poczujesz różnicę w jakości produktów i docenisz ich trwałość, sposób aplikacji i to, jak się zachowują na twojej skórze.

Boskie okulary

Większość dziewczyn poznając markę stworzoną lata temu przez Gabrielle Chanel, „umiera” do torebki 2.55. To klasyka, która niezależnie od pory roku, zmieniających się jak w kalejdoskopie trendów czy panujących przez kilka sezonów – tendencji, zawsze wygląda dobrze. Jest mała, zgrabna, czarna i na najczęściej kopiowanym na świecie łańcuszku. Natomiast na takie akcesoria dostępne w Polsce trzeba jeszcze trochę poczekać, chociaż przynajmniej jest pretekst, żeby odwiedzić Paryż i kupić sobie pamiątkę na lata.

W warszawskim butiku Chanel oprócz perfum i makijażu, znajdziesz okulary z najnowszej kolekcji. Złote, srebrne, klasycznie czarne bez dodatków, wysadzane perłami, lustrzane. Przepiękne. Jeśli więc koniecznie chcesz mieć akcesorium tej marki, okulary mogą być dobrym wstępem do dłuższej przyjaźni. Szczególnie, że wygląda się w nich jak milion dolarów w złocie.

Przy następnej wizycie w Warszawie, albo już w nadchodzący weekend, koniecznie odwiedź butik Chanel. Wizyta w tak luksusowym miejscu na pewno cię nie rozczaruje. Może też być preludium do życzeń w liście do Świętego Mikołaja. Naprawdę jest w czym wybierać!

Comments are closed.