Brać czy nie brać? Stawiać na naturalne witaminy, kwasy omega a może na specjalne odmładzające mieszanki? Na te i wiele innych pytań trudno samemu znaleźć odpowiedzi. Właśnie dlatego z przyjemnością dzielę się z Wami tym, co mówią genialne ekspertki dermatologii, medycyny estetycznej i farmakologii klinicznej.

Po pierwsze: badania

Reklamy huczą od „najbardziej potrzebnych” i „niezbędnych” dla zdrowia i urody suplementów.  Od tych na wzmocnienie włosów, skóry (więcej na temat zdrowia skóry przeczytasz w Jak i czym pielęgnować skórę z alergiami kontaktowymi? ) i paznokci, poprzez te na usprawnienie działania wątroby, na tych na potencję kończąc. Każdy kolejny nowy produkt, oznacza kolejne składniki, które stanowią witaminy, mikroelementy, antyoksydanty i kwasy tłuszczowe. Czy można brać je wszystkie?

Na kameralnym śniadaniu prasowym  #meetupwithneauviastyle zorganizowanym przez Neauvia Polska, ekspertki: dr Aleksandra Jagielska (specjalistka dermatolog), dr Dorota Kowalczyk (specjalistka medycyny estetycznej), prof. dr hab. Halina Car (farmakolożka kliniczna) oraz Magdalena Wójcik, dyr. generalna Neauvia Polska, starały się odpowiedzieć na najważniejsze zagadnienia dotyczące suplementacji.

Pierwszą regułą, nie do odparcia jest ta, że zanim kupisz 5 najnowszych suplementów z apteki lub sklepu ze zdrową żywnością czy gabinetu, należy wykonać badania krwi. Z nich wynika czy naprawdę potrzebujesz suplementacji i jakiej suplementacji? Czy są niedobory wit. D, minerałów, mikroelementów?  I dopiero z wynikami badań, warto udać się do lekarza internisty, który dokładnie dopasuje odpowiednią suplementację. Często interniści współpracują z dietetykami i te dwie specjalizacje powinny być w dziedzinie suplementacji wyrocznią.

Biorąc w ciemno nawet najlepszej jakości i najdroższe witaminy, można sobie nieźle zaszkodzić. Wiele osób niepotrzebnie suplementuje zbyt duże ilości witaminy D, czy kwasów omega 6 i 9 – mając np. niedobory kwasów omega – 3. Często wspomaga się ciało suplementami z wapniem, selenem czy cynkiem – są to bardzo ważne pierwiastki śladowe, ale jak sama nazwa wskazuje potrzebujemy ich w ilościach śladowych.

Dr Dorota Kowalczyk zwróciła uwagę na jeszcze jeden ważny aspekt. Aby nie włączać suplementacji niektórych witamin i antyoksydantów, jeśli palisz papierosy (o czym się niestety nie mówi). Suplementacja wit. A u palaczy, stymuluje rozwój nowotworów! Antyoksydanty są pożywką dla ich rozwoju u palaczy. idąc do lekarza i dietetyka, warto być szczerym i przyznać się, czy palisz. To może zaważyć na twoim zdrowiu.

Po drugie: styl życia

Współczesne czasy narzucają chore tempo. Wszystko odbywa się asap, na cito, na wczoraj. Deadline’y gonią kolejne deadline’y, terminy wykonania zadania są coraz krótsze. W równie szybki sposób chcemy osiągnąć sukces, zarobić na swoje potrzeby i marzenia, stać się „kimś”, schudnąć, rozbudować mięśnie, odmłodzić się.

Patrząc na takie „ciśnienie”, związane z wykonywaniem wszystkiego na już i na zaraz, ulegamy iluzji. Pigułka na szczuplejszą sylwetkę, piękniejsze włosy czy bardziej udane życie erotyczne, wydaje się prostsza i szybsza w obsłudze niż powolne i mozolne holistyczne dbanie o siebie.

– Nasze zdrowie zależy od nas samych. Jeśli chcemy być w dobrej formie, należy bezwzględnie zmienić styl życia i nawyki. Zwrócić uwagę na to, co jemy, jak jemy, jakiej jakości są składniki. Jeśli mamy dopasowaną do gentotypu i potrzeb organizmu dietę, suplementacja jest zbędna. Liczy się zdrowe jedzenie i wysiłek fizyczny. Są dużo ważniejsze od witamin w kapsułkach. Możemy się pięknie ubrać, ale co z tego, jeśli się poplamimy. Możemy łykać najlepsze suplementy, ale nic nie dadzą, jeśli palimy, jemy byle co i nie uprawiamy żadnej aktywności – mówi prof. dr hab. Halina Car, farmakolog kliniczny.

Wszystkie ekspertki są zgodne co do tego, że zdrowe odżywianie diametralnie zmienia wygląd skóry i samopoczucie. Podobnie jak sport.

– Wysiłek fizyczny stymuluje hormony. Powinno się ruszać codziennie. Nie raz w tygodniu na maksa biegać ultramaratony, bo to może spowodować przeciążenie organizmu. Ale właśnie każdego dnia. Ruch stymuluje hormon wzrostu, poprawia gęstość kości, wpływa na ruchomość stawów. Słowem: osoby, które się ruszają i są aktywne znacznie dłużej czują się i wyglądają młodo czego najlepszym przykładem jest pani Urszula Dudziak. I właśnie mając na uwadze w jakiej formie będziemy po 70-tce, powinniśmy zacząć o tym już myśleć po 30 roku życia. Ograniczyć używki, więcej czasu spędzać na aktywnościach. To najlepsza inwestycja w dłuższą młodość – mówi dr Aleksandra Jagielska, specjalistka dermatolog.

Wysiłek fizyczny ma wpływ na wiele procesów w organizmie i nigdy nie jest za późno, żeby zacząć się ruszać. W czasie ćwiczeń nie tylko buduje się masę mięśniową, ale także dba się o zdrowie. U kobiet poprawiają one funkcje zwieraczy, a u mężczyzn – funkcjonowanie układu krwionośnego i serca. I przeciwdziałają nadciśnieniu.

Maszerować, spacerować, robić przysiady, skłony czy uprawiać jogę – można zawsze i wszędzie, niezależnie od tego czy ma się czas i środki na kupno karnetu do fitness klubu. Natomiast inne rzeczy, które są ważne, dostępne są również na wyciągnięcie ręki i na dodatek nieodpłatnie.

Słońce jest najlepszym ze wszystkich suplementem. Każdego dnia warto wystawić twarz bez okularów słonecznych i filtra na 15-20 minut na działanie promieniowania słonecznego. Dzięki niemu wytwarzamy witaminę D3 i odpowiednią dla organizmu ilość melatoniny, która jest odpowiedzialna za zdrowy sen. Ale oczywiście słońca nie wolno przedawkować – mówi dr Dorota Kowalczyk.

Po trzecie: zdrowy rozsądek

Mając wyraźne wyniki badań, konsultując je z ekspertem lub ekspertami (lekarzem i dietetykiem), zmieniając nawyki żywieniowe i ruchowe, można już dobrać odpowiedni dla potrzeb organizmu suplement. Wszystkie ekspertki podczas spotkania #meetupwithneauviastyle przyznały się, które suplementy są dla nich podstawą w ich własnym „menu”. Co biorą?

dr Aleksandra Jagielska suplementuje kwasy omega-3, których ma niedobory, wit. D, a okresowo także wit. C (acerolę). Pije także małe szoty ze stężonego soku z granatu lub acai. I łykaod czasu do czasu Essentiale Forte, na wątrobę.

prof. dr hab. Halina Car przyjmuje lek z wit. D 3 i kwasy omega-3 według tego, jakie ma wyniki. Od czasu do czasu stosuje składniki przeciwzapalne. Wybiera lek zamiast suplementu, bo ma świadomość, że przeszedł wszelkie badania.

dr Dorota Kowalczyk nie jest systematyczna w braniu suplementów, ale próbuje różnych. Ostatnio przyjmuje polską wit. C liposomową (w formie gęstego syropu), wit. D, również okresowo piję krzem z borem, i także okresowo przyjmuję witaminy z grupy B. Tempo naszego życia jest bardzo intensywne i w stresie zużywamy nadnercza, które są nieodnawialne. B3, B1, B6, B12 jest dobrym wsparciem dla tych narządów.

O witaminie D wspominają wszystkie ekspertki. Nawet o braniu jej w okresie letnim. Podobnie jak o suplementacji kwasów omega (dwie ekspertki przyznały, że mają niedobory kwasów omega-3, ale to zawsze warto sprawdzić). Czy pozostałe suplementy są potrzebne?

Panie doktor i pani profesor przyznały, że pewne składniki, jak np. Magnez czy potas nigdy nie będą na stałym poziomie w organizmie. Zużywają się podczas picia kawy i herbaty, zwiększonego wysiłku fizycznego, picia alkoholu lub palenia papierosów. Co może świadczyć o niedoborach tych dwóch pierwiastków? Chociażby problemy ze snem. Ale tu znów wystarczy zrobić morfologię krwi, które pokaże czarno na białym, czego w ciele brakuje.

Warto jest jednak zachować umiar i nie łykać 5 różnych kapsułek dziennie. Kiedy masz niedobory magnezu i potasu, możesz też zmienić zwykłą sól spożywczą (NaCl) na magnezową lub potasową. I skoncentrować się na uzupełnianiu tych dwóch substancji. Zwrócić też uwagę czy nie przesadzasz z ilością kofeiny w diecie. Może mieć ona zły wpływ na twoje zdrowie. Gdzie kupować suplementy? Najlepszym źródłem są apteki i gabinety lekarskie.

Po czwarte: obserwacja

Jeśli nawet cierpisz na niedobory kwasów omega, witaminy D czy magnezu, nie jest to stan, w którym będziesz tkwić zawsze. Po zmianie stylu życia na zdrowszy i dopasowaniu suplementów do potrzeb organizmu, warto po 3-6 miesiącach wykonać ponowne badania krwi, aby przekonać się czy widać zmiany.

Nic nie trwa wiecznie i możliwe, że poziom kwasów omega jest wyrównany, ze względu na zmiany w diecie, których dokonałaś. A magnez nie wypłukuje się tak szybko jak wcześniej, bo uzupełniłaś jego niedobory. Najlepszym wskaźnikiem tego, czy potrzebujesz suplementów jest twoje samopoczucie i wygląd.

Warto zawalczyć też przynajmniej o 20-30 minut dziennie na świeżym powietrzu. Przechodząc z domu do garażu a z garażu do windy i do biura jest duża szansa, że twarz będzie szara i „zmęczona”, pojawią się niedoskonałości i inne historie. Zmęczenie zamienia się w zmarszczki i starszy wygląd. Bardzo często osoby, które widzą takie zmiany u siebie decydują się na odmładzanie i drastyczne zabiegi. Medycyna estetyczna też jest dla ludzi, ale nie jest jedyną receptą na dłuższą młodość.

Panie ekspertki mówią, żeby jednak uważać na trendy i mody, na które dziś jesteśmy bardzo podatni. Jednym z najgorszych pomysłów jest przestymulowanie zmęczonego organizmu. Fundowanie mu dożylnych witaminowych szotów nie jest wskazane (to trend, któremu ulega wielu młodych, zapracowanych ludzi). Organizm nie radzi sobie z tak dużymi dawkami witamin. Stymulując go nadmiernie, można zadziałać przeciwnie. Wyczerpane ciało wymaga regeneracji, ale nie na siłę, na szybko i na maksa. To przynosi odwrotny skutek od zamierzonego.

Zabijają nas na co dzień nawyki. I to przez nie jesteśmy często wyczerpani. Dwie godziny mniej przed telefonem czy komputerem już robi różnicę w samopoczuciu. Podobnie jak to, co ląduje na talerzu. Jeśli to gotowe szybkie danie, błyskawicznie zaspokoi głód, ale nie dostarczy ciału żadnych wartości odżywczych. Czyli spowoduje kolejne uczucie głodu w dość krótkim czasie…

Podsumowując, nie patrz na suplementy, jak na szybki sposób na piękniejszy, szczuplejszy i młodszy wygląd. Traktuj je jako wspomaganie tej bazy, o którą dbasz na co dzień. Dobra proporcja pomiędzy ruchem, spożytymi kaloriami, a przebywaniem na świeżym powietrzu jest znacznie lepszym pomysłem niż łykanie 10 magicznych pigułek na różne problemy.

Comments are closed.