Serum idealne to nie marketingowy bełkot, ale dopasowanie pielęgnacji do aktualnych potrzeb twojej skóry. Jesienią, zmieniają się kondycja cery i warunki atmosferyczne, na jakie jest narażona. Często jest też wysuszona po ekspozycji na słońce. Dlatego oprócz zwykłego kremu na dzień warto jej zaserwować zastrzyk pielęgnacji. Jaki?

Serum idealne

Jeżeli miałabym w jednym zdaniu opisać, co powinno potrafić serum, żeby było idealne, odpowiedź brzmiałaby mniej więcej tak: doprowadzić skórę do gładkości. Bo dopiero wtedy zaczyna wyglądać lepiej, kiedy jest gładka i miła w dotyku. Wówczas od jej powierzchni światło odbija się, zmarszczki są płytsze, a cera bardziej równomierna. Ale czy kosmetyk może skórę zmienić do tego stopnia? (polecam mój artykuł Czy kremy działają na skórę? Sprawdzam)

Natomiast fakty są takie, że każda skóra potrzebuje nieco innego zestawu składników pielęgnacyjnych, podobnie jak każdy organizm. Osoby, które dopiero co skończyły relaks na plaży, mogą narzekać (nie tylko na kiepską pogodę), ale także z powodu odwodnienia, wysuszenia, przebarwień posłonecznych. Natomiast cera, która długo nie odpoczywała i na co dzień narażona jest na światło niebieskie emitowane przez monitory od komputerów i smartfonów, brak świeżego powietrza i stres – prawdopodobnie jest szara i wygląda na zmęczoną. Skóra, która po przebudzeniu wygląda na „pogniecioną” i nie wygładza się w ciągu dnia, zwykle wymaga zastrzyku ujędrnienia i składników odmładzających. I tak dalej…

Nie sztuką jest kupić kosmetyk za kilkaset złotych, ale jeśli jest on niedopasowany do potrzeb cery, prawdopodobnie uznasz go za bubel lub marketingową ściemę. Zanim więc ruszysz na łowy do Sephora, Douglas czy apteki, przeczytaj recenzję 5 najlepszych serum na jesień, które testowałam i aktualnie testuję. Pielęgnacja może być skuteczna, a ta piątka jest na to dowodem.

Reset dla skóry

Serum idealne dla podróżujących na koniec świata, odkryłam w samolocie podczas lotu Warszawa Singapur, który trwał skandaliczne 15,5 h. Zachęcona zapewnieniami dziewczyn z PR-u Estée Lauder, postanowiłam do przezroczystej kosmetyczki wpakować dwie rzeczy na pokład: Advanced Night Repair Intense Reset Estée Lauder i balsam do ust. I to był strzał w 10!

Dlaczego? Konsystencja tego produktu jest jedwabista, trochę jak żel, trochę jak emulsja. Nie klei się. Skóra go dosłownie wypija, ale bez uczucia ściągnięcia, jak bywa w przypadku bardzo lekkich konsystencji i mojej nienasyconej wodą skóry. W godzinę serum naprawia wszelkie wyrządzone w ciągu dnia szkody. Zawiera technologię, która rozjaśnia cerę, zwęża pory i zapewnia skórze totalne nawodnienie.

Efekt: znika zaczerwienienie, podrażnienie. Z samolotu wychodzę z czerwonymi spojówkami, ale piękną skórą. Następnie w Singapurze śpię „cale” dwie godziny, nad ranem o jakiejś chorej godzinie i z jetlagiem jak z horroru, nakładam na twarz kolejną porcję „Resetu”, ląduję u siostry na Bali i wyglądam jak człowiek. No dobrze, okularów tego dnia nie zdejmuję, bo oczy są w stanie tragicznym.

Po Reset sięgam za każdym razem, kiedy zarwę nockę – wspinamy się na wulkan, żeby zobaczyć wschód słońca, podróżujemy bladym świtem na łódź wiozącą nas na rajskie wyspy. Sprawdza się w punkt. Nawet w sytuacji kiedy pomimo zastosowania SPF 50+ słońce zbyt mocno mnie opaliło. Reset nakładam przed powrotem do Polski i tuż przed wylądowaniem. Przyznaję, że zużyłam go już w połowie, bo uzależnia! Pory są niewidoczne, skóra gładka jak u niemowlaka i zero zaczerwienień. Polecam osobom z tzw. red face syndrom, pracującym w klimatyzacji lub ogrzewanych pomieszczeniach. I we wszelkich sytuacjach kryzysowych.

Shot wygładzający

Niedoskonałości, trądzik, rozszerzone pory i świecąca skóra. Kto zna te problemy lepiej niż prognozę pogody na dziś, z pewnością nie lubi mody na rozświetlacze. Niestety cera tłusta lub mieszana mają naturalnie „wbudowane” rozświetlanie, spowodowane zbyt intensywną produkcją sebum przez gruczoły łojowe.

Sposób? 21 nocy z Youth-Maker Refiner Shot Filorga (Sephora). Sprawdziłam, dzielnie się smarowałam – pierwsze dni aplikacji na twarz i szyję, wiążą się z lekkim szczypaniem twarzy – i jestem pod wrażeniem. Serum Filorga, zwane przeze mnie zielonym Shotem (do wyboru jest jeszcze niebieski – nawilżający i różowy – rozświetlający) zawiera duet kwasów: mlekowy i salicylowy. Natomiast marka opatentowała opakowanie, w którym te dwa składniki aktywne się nie mieszają, dzięki czemu dłużej zachowują swoją moc.

Początki stosowania mogą więc wiązać się z oczyszczaniem skóry twarzy, pojawieniem się drobnych zmian trądzikowych. Ale te znikają po kilku dniach. I pojawia się piękna, świetlista, gładsza skóra. A po całej kuracji twarz jest nie do poznania. Pory ściągnięte, świecenie zdecydowanie mniejsze, a zmiany trądzikowe praktycznie nie wracają. To świetna inwestycja w zdrowie skóry przed kuracją peelingami u dermatologa. Albo dobry wstęp do takich kuracji, które mam w planie wykonać już wkrótce.

Strzał rozjaśniający

Szara, zmęczona, niewyspana, wiotka, w kropki lub w ciapki, a na dodatek – pokryta zmarszczkami. Jeśli chociaż dwa (lub więcej) z tych określeń, opisuje twoją skórę, potrzebuje ona C-Vit Serum Sesderma.  To serum liposomowe z ogromną dawką kwasu askorbinowego – witaminy C.

Ten składnik jest podstawą pielęgnacji po 25 roku życia. Niestety często się jego mocy nie docenia. A to inwestycja w: lepszy koloryt skóry, jednolitą, świetlistą cerę – co widać już po pierwszym zastosowaniu, a długoterminowo witamina C działa stymulująco na fibroblasty. Mobilizuje je do produkcji kolagenu i elastyny.

W C-Vit Serum Sesderma, witamina C jest podana w liposomach, dzięki czemu dociera do głębszych warstw naskórka. Nie sprawdzałam pod mikroskopem, ale na własnej skórze (w dodatku kilkakrotnie, bo zużyłam 3 fiolki) i ona tę witaminę C po prostu kocha. Dowód? Skóra ma równiejszy koloryt, jest lepiej napięta, wydaje się młodsza i nikt nie pyta czy źle spałam.

Serum Sesderma jest też przemyślane od początku do końca, bo zamknięte w ciemnym, szklanym flakoniku, który chroni witaminę C przed światłem słonecznym. Co jest bardzo ważne, żeby się kwas askorbinowy nie utleniał. Dodatkowe walory? Zapach! Jak Visolvit lub pomarańczowy Vibowit:) Uwielbiam!

Roślinne ujędrnienie

5 lat mniej. To hasło chyba żadnej kobiecie nie jest obojętne. A taką obietnicę składa AGE Smart Phyto -Nature Firming Serum Dermalogica. To dwufazowe super serum, które wykorzystuje moce roślinne, żeby wygładzać, napinać, spłycać zmarszczki i rozjaśniać koloryt skóry. Czyli globalnie odmładzać. Jako pierwszy produkt komunikuje, że działa na eksposom czyli środowisko i styl życia. Bo to te dwa czynniki mają największe znaczenie na to, jak długo skóra wygląda młodo.

AGE Smart wykorzystuje niespotykane wcześniej razem składniki naturalne: jagodę Camu-Camu, ekstrakt z marokańskiej róży i ziarna zielonej kawy z Madagaskaru. To bogactwo antyoksydantów, które wymazują oznaki starzenia już widoczne na skórze i zapobiegają tworzeniu się nowych.

Serum ma turbo przyjemną, nawilżającą konsystencję, którą pokochają skóra sucha i skóra wrażliwa. Ale najbardziej sprawdzi się u cery dojrzałej z widocznymi oznakami starzenia. Już po jednej aplikacji widać rozjaśnienie, napięcie i wygładzenie skóry. Niestety nie mogę jeszcze napisać jak jest po 4 tygodniach, bo stosuję je od kilku dni.

Wegańskie rozświetlenie

Szara, sucha skóra, o nierównej powierzchni nie wygląda dobrze nawet przykryta grubą warstwą najlepszej jakości podkładu. Powód? Jeśli naskórek nie ma gładkiej powierzchni, światło się załamuje w wielu miejscach, tworzą się cienie a cera automatycznie wydaje się starsza. Sposób? Przywrócenie twarzy zdrowego blasku z Aloé Drops HelloBody.

Oprócz aloesu zwyczajnego (aloe vera), serum to zawiera wyciąg z pestek arbuza, roślinny skwalan, łagodzący ostropest plamisty. I działa błyskawicznie nawilżając, wygładzając i rozświetlając skórę. To jedno z tych serum, które można dodawać do kremu na dzień, stosować przed jego aplikacją, a nawet dodać do podkładu. Pozostawia skórę jedwabiście wygładzoną. Doskonałe na dzień jako dodatkowa porcja nawilżenia i glow dla skóry (szczególnie suchej lub z tendencją do przesuszenia).

Comments are closed.