Tag

macierzyństwo

Browsing

Mama, mamka, mamuśka. Czym jest macierzyństwo?

Mama to najważniejsza osoba w życiu. Pierwsza, którą kochasz czystą, niczym nie zmąconą miłością. Mama to też osoba, na którą najczęściej się wściekasz, bo nie dość, że zna twoje wszystkie wady i słabości, często ma rację, to na dodatek czy ci się to podoba czy nie, jest do ciebie podobna. To także osoba, która zwykle daje ci więcej niż jesteś sobie w stanie wyobrazić. Ale najczęściej doceniasz to dopiero w momencie, kiedy sama zostajesz mamą (lub ojcem). Dziś o macierzyństwie mówi się same dobre rzeczy, a mało kto ma odwagę przyznać, że bywa okupione łzami i poświęceniem oraz wyrzeczeniami. Jednak bywa też tak cudowne, że jesteś na nieustającym haju, dopóki nie dorośnie i nie powie ci: zniszczyłaś mi życie, co ostatnio zdarza się nawet 9-cio czy 11-latkom… Moja mama jest najlepszą mamą na świecie. Nie ma takiej drugiej, która tyle by poświęciła i poświęcała nieustannie swoim dzieciom. Czasu, energii, zaangażowania,…

Przychodzi matka do fryzjera a fryzjer… każe jej wyjść

Miałam o tym nigdy nie napisać, bo do tej pory nie było tytułu, który by kupił paszkwil na temat znanego salonu, jednego z najznamienitszych warszawskich fryzjerów. Ale nie będzie to paszkwil, bo pomimo, że to jest strona, gdzie piszę, co tylko mi ślina na język przyniesie, nie chcę aby była nasycona krytyką, złością, nienawiścią. Z resztą od tego wydarzenia minęło już ponad pół roku, więc emocje opadły. Natomiast temat wciąż jest ważny. Umówiona z zaprzyjaźnioną kolorystką i fryzjerką przyszłam pod salon w centrum Warszawy. Tydzień wcześniej dzwoniłam i mówiłam, że karmię dziecko piersią, a zdaję sobie sprawę z tego, że „zdrowa” koloryzacja z użyciem tzw. pleksów (np. Olaplex, czyli polimer, który wiąże rozrywane podczas procesu koloryzacji włókna siarczkowe we włosach i który rozsławiła po sam kosmos Kim Kardashian, podczas zmiany swych kruczoczarnych włosów na platynę) trwa około 4 godzin. Niestety, dla mnie – pomimo, że urodą zajmuję się od lat…

Mama wraca do pracy… czyli pierwszy raz poza domem

W te święta podjęłam decyzję, że jeśli chcę cokolwiek zrobić nie dla dziecka, rodziny i domu – wychodzę z domu. Bez odkurzania, przewijania, karmienia, wymyślania zabaw i prób oderwania dziecka od mojej łydki (tak, trzyma mnie jak pingwinek, albo inny miś koala). Po 10 minutach od wyjścia do pobliskiej kawiarni Żona Krawca, odbieram telefon. Mama: – Bianka tak wyje na spacerze, że nie wiem co z nią zrobić?!? Ja też nie wiem. Szczerze. Byłam z nią wczoraj, na kacu (pierwszym od dwóch lat: hurra!), jako jedyny żywy człowiek na Pradze i od 10 rano chodziłam marznąc dwie godziny, żeby się wyspała. Sama miałam dreszcze, ale byłam jedyną zdatną do wyjścia osobą z naszego domu. Ale spacer zadziałał i nie płakała. Spała jak smok. Co się stało dziś? Może wyczuła moje wyjście? Może czuje jakąś zmianę? Zawahałam się, gotowa niemal do tego, żeby lecieć w sekundę i ją przytulić, spróbować ululać, ale…

Niewolnica cyca

Karmienie piersią to jeden z najbardziej naturalnych odruchów związanych z macierzyństwem. Przywilej, obowiązek, odpowiedzialność i niesamowita zdolność. Niejednokrotnie słyszałam od przyjaciółek i koleżanek, że  w Polsce to również swego rodzaju przymus społeczny okraszony wyrzutami sumienia. Tak obcych kobiet na sali poporodowej, lekarek, pielęgniarek i położnych, jak i bliskich kobiet z naszych rodzin. Syndrom Matki Polki