Tag

piersi

Browsing

Badaj cycki na okrągło! W październiku królują akcje #różowawstążka i #cosdonichmam

Październik jest miesiącem walki z rakiem piersi. Dzięki tym dwóm kampaniom: Różowej Wstążce zorganizowanej przez Estée Lauder oraz Coś Do Nich Mam Fundacji Rak'n'Roll coraz więcej kobiet dowiaduje się o możliwości zbadania piersi. Pomimo, że są symbolem kobiecości, często o nich zapominamy. Czas się obudzić i umówić na USG! Różowa Wstążka Jeśli gdzieś ją zobaczysz

Cyc w górę, czyli o zabiegu, który naprawdę podnosi biust

Po czterech ciążach, urodzeniu dwójki dzieci, wykarmieniu ich przez 22 miesiące (w sumie), moje piersi przypominały na początku tego roku dwa wiszące naleśniki z rodzynkami. Po raz pierwszy w życiu zaczęłam ostro zastanawiać się nad korektą chirurgiczną biustu. Z pomocą przyszedł zabieg SPM z Elite Centrum Laseroterapii. Zapisałam się na sesję 10 zabiegów, poświęciłam na

Piersi do pasa – czyli jak naprawdę wygląda biust po długim karmieniu dziecka

O karmieniu piersią słyszałam różne legendy, ale najbardziej absurdalną z nich jest ta, że rośnie po jego zakończeniu biust. Każda kobieta, która ma choć jedno, choć kilka miesięcy karmione dziecko, zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że to mit. A nawet żart. Choć ostatnio w rozmowie z koleżanką słyszałam o wersji jednego lekarza ginekologa, który twierdzi, że piersi wiotczeją nie od karmienia, ale od ciąży, podczas której rosną i rozciągają skórę. Zostawiamy dziś mity i patrzymy prawdzie prosto w… duże niebieskie oczy. Przeglądałam niedawno zdjęcia sprzed okresu ciąż i dzieci i nie mogłam wyjść z podziwu jak jędrne i kształtne miałam wówczas piersi. Nigdy ich nie eksponowałam, bo nie wydawały mi się specjalnie wyjątkowe, do momentu, kiedy nie zamieniły się podczas karmienia synka w niesymetryczne balony (wtedy były dość osobliwe). Dlaczego niesymetryczne? Pozostałość mleka z butelki można wylać do zlewu, a z piersi, przy której zasnęło dziecko i nie dokończyło kolacji…

Niewolnica cyca

Karmienie piersią to jeden z najbardziej naturalnych odruchów związanych z macierzyństwem. Przywilej, obowiązek, odpowiedzialność i niesamowita zdolność. Niejednokrotnie słyszałam od przyjaciółek i koleżanek, że  w Polsce to również swego rodzaju przymus społeczny okraszony wyrzutami sumienia. Tak obcych kobiet na sali poporodowej, lekarek, pielęgniarek i położnych, jak i bliskich kobiet z naszych rodzin. Syndrom Matki Polki