Tag

zdrowie

Browsing

Dylemat rodzica. Migdałki. Wycinać czy przeczekać?

Wycinać czy nie wycinać? Oto jest, a raczej było - pytanie, które zadawaliśmy sobie z Michałem przez ostatnie niemal cztery lata. Jedni lekarze od razu wysyłali Teodora do wycięcia trzeciego migdała i podcięcia dwóch bocznych, inni negowali pomysł operacji, jako skrajną skrajność i ostateczną ostateczność. Po kilku latach walki lekami naturalnymi, homeopatycznymi, dietą, sterydami, syropkami

Czy pączki to dietetyczne samo zło?

Co roku ta sama śpiewka: kolejki ludzi kupujących kartony pączków i faworków, aby zgodnie z tradycją uczcić Tłusty Czwartek. Powód? Jeśli go nie zjesz, będziesz mieć pecha. I co roku ta sama śpiewka dzień czy dwa dni po, pt. od jutra / od poniedziałku / od pierwszego przechodzę na dietę. Sprawdzam czy rzeczywiście pączek jest aż takim demonem jakim go malują, w rozmowie z Magdą Jarzynką – Jendrzejewską z Dietosfery. Pani Magdo, co dokładnie robią nam pączki? Magda Jarzynka – Jendrzejewska: Z pączkami jest taki problem, że nie robią nam nic dobrego. Nie mają żadnych wartości odżywczych. Za to mają puste kalorie i są tłuste. Bo pączek składa się z białej mąki, cukru – czyli dwóch rodzajów węglowodanów prostych i tłuszczu. Dlatego nie da się pączka w żaden sposób obronić i powiedzieć, że nam na cokolwiek robi dobrze, poza zaspokojeniem smaku. Pączek jest za to odpowiedzialny za podwyższenie poziomu cholesterolu…

Dlaczego trądzik i atopowe zmiany skórne wciąż nawracają? Chyba poznałam odpowiedź

Najwierniejszymi pacjentami gabinetów dermatologicznych i salonów kosmetycznych są osoby cierpiące na choroby skóry. Głównie trądzik pospolity. Drugą grupą są osoby z bardzo suchą lub chorobliwie suchą skórą z zaburzoną gospodarką wodno-lipidową naskórka i AZS. Patrząc więc na koleżankę czy kolegę z wysypkami na rękach lub pryszczem na nosie, nie oceniaj ich jako tych zaniedbanych. Prawdopodobnie

Częste mycie skraca życie? Powoli zaczynam w to wierzyć

Follow my blog with Bloglovin Nie jestem pedantką biegającą z mopem od rana do nocy i przecierającą wszystko co się tylko zakurzy ściereczką, ale moje dwie przyjaciółki przez lata nazywały mnie "sterylną". Nie bez powodu. Mam fioła na punkcie higieny osobistej. Mycia ciała, włosów, twarzy, rąk. Może nie mam bakteriofobii, ale mój przypadek nazwałabym smrodofobią.

Grypa żołądkowa, czyli najszybsza dieta cud dla całej rodziny

Ostatnio poza jednym wpisem nie popełniłam żadnego. Nie z lenistwa, niechęci czy wstrętu do komputera, bo miałam plany wielkie, żeby napisać mnóstwo rzeczy. Ale z braku czasu i siły. Wszak pojechałam wzmocnić siebie, a przede wszystkim dzieci w polskie góry. Marzyłam, żeby odetchnęły świeżym górskim powietrzem, zasmakowały prawdziwego białego śniegu po pachy i przepędziły wszystkie katary i inne koszmary, o których wszyscy dokoła gadają i kichają. Ale plany jak wiadomo nie zawsze idą w parze z ich realizacją. Wszystko było jak trzeba. A przynajmniej wydawało się, że było. Pogoda: żyleta. Słońce plus mnóstwo białego śniegu i lekki mróz. W sam raz na turlanie się po śniegu, zjeżdżanie na sankach i pierwsze kroki na nartach. Miejsce: obłędne, ciepłe, domowe. Nie bez powodu je wybrałam, bo przyjaciółka tam miała wesele i pokochałam właścicieli tego pięknego pensjonatu. Skład: najlepszy, czyli nasza czwórka. To co mogło nie pójść po naszej myśli? Coś czego się…

Kill gil. Czyli najskuteczniejsze sposoby radzenia sobie z katarem i przeziębieniem

Im dłużej jestem mamą, tym większego przekonania nabieram, że każda matka ma wiedzę medyczną na poziomie studiów wyższych na akademii medycznej, specjalizacja: pediatria. I nie tylko. Gdyby był kierunek: przeziębienia i grypa, albo bardziej precyzyjny: gile, gluty i smarki, podejrzewam, że każda matka miałaby tytuł profesora w tej materii. Powód? Dziecko zanim nabierze własnej odporności (co podobno, jak tłumaczyła mi moja koleżanka, która już z pewnością ma w tym temacie profesurę, następuje ok. 4,5 roku życia), musi przejść przez szereg wirusów i bakterii. Słowem: mieć gluty co drugi tydzień, żeby później tych glutów nie mieć. Natomiast każda matka, którą znam ma własną technikę leczenia. Ja jestem jedną z tych, które cokolwiek z dzieckiem się dzieje, najpierw dzwonią do zaprzyjaźnionego pediatry (Paweł, oddałabym wiele, żebyś tylko pracował tu a nie w Poznaniu!!!!), a następnie jadą na pogotowie niezależnie od tego czy dziecku zszedł paznokieć podczas nauki jazdy rowerkiem czy ma ból…

5 minut z…

Ludzie, którzy zajmują się urodą nie rozmawiają jedynie o cieniach i kremach. Zwykle mają różne, nietypowe pasje, przeróżne osobowości i przy bliższym poznaniu okazują się niesamowitymi osobami. Te, które poznasz w tym dziale, znam od lat i współpracowałam z nimi we wszystkich tytułach, do których pisałam. Byłam, jestem i będę ich pacjentką, klientką, podopieczną czy

Niezłe ciacho!

Jak dobrze mieć sąsiada, który ma urodziny drugiego stycznia! Ponura, przygnębiająca aura, spadek energii po niewyspanej noworocznej nocy i brak ochoty na cokolwiek powodują, że jak na skrzydłach lecisz na kawałek urodzinowego tortu (i lampkę prosecco). Jesteśmy dosyć nietypowym blokiem, bo żyjemy z sąsiadami w takiej zażyłości, jak to było w czasach naszych rodziców. Wspólne obiady i biesiady, urodziny, sylwester czy nawet Mikołajki, a to wszystko z prostego powodu: mamy zbliżone upodobania i dzieci w podobnym wieku, co oznacza podobne problemy i przeżycia. A w dodatku łączy nas jeszcze jedno: uwielbiamy dobrze zjeść i się zabawić. Nic więc dziwnego, że pretekstów do spotkań nie brakuje przez cały rok. Natomiast jak słusznie zauważyła jedna z koleżanek – sąsiadek, większość osób z naszego bloku – tych, które znamy i z którymi się kumplujemy – wygląda świetnie. To zadbane, szczupłe, wysportowane osoby (tak dziewczyny, jak i faceci), którym nie jest obojętne co jedzą…

Weź kawę na ławę

Od rana dziś postuję na temat kawy. Mam kilka powodów i będę ich bronić, jak niepodległości! Kawa pobudza, a u niskociśnieniowca takiego jak ja (90/60, puls 70) i przy moim wzroście żyrafy (180 cm) – pobudka trwa znacznie dłużej niż u osoby o dość przeciętnym lub podwyższonym ciśnieniu. Ginekolog prowadząca ciąże powiedziała, że z moim ciśnieniem to mogę wypijać nawet pięć kaw – ale aż tak nie przeginałam nigdy poza może momentem pierwszego kontaktu z tak pyszną kawą i w takich ilościach, kiedy pracowałam jako 18 -latka w kawiarni w USA. Kawa zawiera polifenole. Podobnie jak czerwone wino i czarna jak smoła bogata w kakao (powyżej 70 proc.) czekolada jest bogactwem antyoksydantów, zwanych przeciwutleniaczami. Co to dla nas znaczy? Dłużej dzięki nim wyglądamy młodo. Wymiatają wolne rodniki, które są odpowiedzialne za szybsze starzenie się skóry. Kawa poprawia drenaż i mikrocyrkulację krwi i limfy. Czyli: działa moczopędnie, dzięki czemu usuwa nadmiar…