Świeżość, radość, klasa, przyjemność. Tak w skrócie można opisać cztery kolory lakierów Summer in The City. Jestem dumna, że zaprojektowała je Polka, gwiazda wśród manikiurzystek i manikiurzystka gwiazd, którą znam od lat – Marzena Kanclerska. Te cztery kolory, które zaprojektowała dla marki NCLA będą hitem tego lata!

Nasza dziewczyna projektuje dla NCLA!

Marzena Kanclerska, którą znam już 16 lat, od zawsze powtarza, że może być paleta dziesiątek lub setek kolorów, ale i tak najwięcej kobiet sięga po pastelowy róż. Wie coś na ten temat bo w branży “paznokciowej” pracuje od zawsze. Doskonale zna się na trendach, ale i świadomie dokonuje wyboru marek, z którymi współpracuje. Na pytanie dlaczego zdecydowała się zaprojektować lakiery właśnie dla NCLA, bez wahania odpowiada, że jest bliska jej filozofii. Zawiera mniej chemii, jest tak zwanie wolna od siedmiu rzeczy (m.in. parabenów, ftalanów, formaldehydu), łagodniejsza dla środowiska i dla skóry. Marzena jest alergiczką i ma bardzo wrażliwą skórę i nie zdarzyło mi się, żeby poleciła mi produkt, który ma piękne opakowanie, ale marną jakość.

Jakość jest jej znakiem firmowym. Do jednego z jej czterech salonów paznokci, Nail Spa przychodzą same sławy, gwiazdy i modelki, których paznokcie są wizytówką i nie mogą sobie pozwolić na odrapany lakier czy szortskie podeszwy stóp. Marzena Kanclerska poszła o krok dalej i kilka miesięcy temu otworzyła zupełnie nowe Mr & Mrs Spa, o którym pisałam w artykule pt. Miejskie spa pod palmami dla niej i dla niego. Jest idealną kompilacją gabinetu kosmetycznego na najwyższym poziomie i miejsca pełnego chilloutu. Ale jak to u Marzeny, nie zabrakło też gabinetu manikiuru i pedikiuru. Znajdziesz tam najmodniejsze kolory we wszystkich barwach tęczy, choć zdarzają się klientki, którym w dalszym ciągu brakuje danego odcienia. I stąd wziął się pomysł na stworzenie własnej kolekcji lakierów…

NCLA to też skarbnica pięknych kolorów i doskonałego wyczucia mody. Jeśli brokat, pyłek czy wzorzysta naklejka ma stać się modna, najpierw musi się pojawić w kolekcji NCLA. Tym bardziej dla Marzeny Kanclerskiej, która jest znana w Polsce, zaprojektowanie kolekcji dla tak znanej i lubianej marki jest oknem na świat. Dziś lakiery jej autorstwa, czyli Summer in The City, można kupić w międzynarodowym sklepie internetowym.

Cztery kolory: różowy

Idąc wspomnianym przez Marzenę tropem, jeśli miałabym wskazać jaki kolor najczęściej wybierają moje koleżanki byłby to pudrowy róż lub wszelkie odcienie nude. Nic więc dziwnego, że do kolekcji Summer in The City NCLA Marzena Kanclerska zaprojektowała właśnie aż dwa odcienie jasnego różu.

Jaśniejszy to jasny pudrowy róż, czyli Powder Touch, który w dniu premiery lakierów ma na paznokciach Marzena. Jest pastelowy, dość chłodny w tonacji i przepięknie prezentuje się na lekko opalonych palcach dłoni.

Drugim pastelowym odcieniem jest nieco cieplejszy w tonacji Pastel Love, który przypomina morelę z kroplą mleka. Na paznokciach zamienia się w odcień nude, który idealnie pasuje nawet do bardzo jasnej skóry dłoni. Podbija koloryt skóry i sprawia, że paznokcie nabierają najbardziej trendy odcienia, czyli koloru naturalnej, zdrowej i czystej płytki. Pastel Love jest więc idealną bazą, jeśli chcesz wymalować na paznokciach wzorki lub ozdobić ich końcówki lub początki najmodniejszymi płatkami złota lub brokatem.

Moim wyborem numer jeden jest natomiast Sunny Kisses. To lakier wyrazisty, neonowy, który pokochają fanki koralowych, różowych lub pomarańczowych paznokci. Sunny Kisses jest pomostem pomiędzy tymi trzema kolorami. Pasuje zarówno na paznokcie na dłoniach, jak i na stopach. To idealny wybór na wakacje, bo podbija złocistą opaleniznę i pasuje do niemal każdej stylizacji.

Ostatnim w kolekcji kolorem, chyba o najmocniejszym “uderzeniu” pigmentu jest neonowy róż, czyli Hot Summer. To chłodna w tonacji fuksja, która podobnie jak jej koralowa koleżanka Sunny Kisses z kolekcji Summer in The City NCLA, świetnie wygląda i na dłoniach i na stopach. Pasuje zarówno do stylizacji na letnie festiwale, jak i do żaru tropików na nadwiślańskiej plaży w Toruniu czy Warszawie. Pozytywny, wibrujący, żywy. Czyli taki jak lubię najbardziej (trendy trendami, ale ja w połączeniu z paznokciami w tonacji nude wyglądam jakby mi się coś pomyliło… nie pasują do mnie i już). Swoją drogą, zaraz sobie go nałożę na paznokcie, jak tylko skończę ten wpis. Lakiery NCLA mają bardzo wygodny do aplikacji produktu pędzelek, więc nawet taki niedbaluch jak ja, potrafią je nałożyć (niestety, ale na manikiurzystkę się nie nadaję i pogodziłam się już z tym, że nie potrafię nic zrobić równo…).

A ty, który kolor z kolekcji Summer in The City NCLA wybrałabyś na manikiur, a który na pedikiur?

Comments are closed.