Chcesz dać mamie w prezencie coś wyjątkowego z okazji jej święta? Podaruj jej perfumy. Wyjątkowe, bo wybrane z myślą o jej upodobaniach zapachowych i smakowych. Owszem – te drugie też mają znaczenie, co mam nadzieję uda mi się wyjaśnić poniżej.

Perfumy szyte na miarę

Jeśli twoja mama dokładnie wie, jakie zapachy sprawiają jej przyjemność, które nuty należą do jej ulubionych, można jej sprezentować albo bon upominkowy do perfumerii, albo samodzielne tworzenie kompozycji w Mo61. Natomiast jeśli nie chcesz czekać i wręczyć jej coś wyjątkowego w dniu jej święta – przyjrzyj się temu, czego mama używa. Jakie kwiaty lubi: polne, róże, a może magnolie? Jakie kolory ubrań nosi: wyraziste, pastelowe, a może czerń i biel? Czego na co dzień używa: wód kolońskich, perfumowanych balsamów czy konkretnych, orientalnych perfum, a może delikatnych, cytrusowych mgiełek do ciała? Czy lubi wanilię? A może woli czekoladę? Stosuje w kuchni dużo przypraw czy woli subtelną kuchnię? To wszystko ma znaczenie. A poniżej pachnące dowody, które mogą być pomocne przy wyborze perfum.

Paczula i trufle

Jeśli twoja mama uwielbia słodycze, czekoladę, wanilię, to z pewnością pokocha perfumy z rodziny gourmand. To najmłodsza (a przynajmniej jedna z najmłodszych) rodzin zapachowych, którą zapoczątkowała kompozycja Angel Thierry Mugler. I jest ona godnie reprezentowana przez pewne klasyki. Do najważniejszych – choć przełamanych mocnymi i wyrazistymi nutami kwiatowymi – należy woda perfumowana Black Orchid Tom Ford. Spodoba się mamom, które kochają zapach czekoladowych trufli i bukiety białych kwiatów. Znalazły się w niej nuty gardenii, ylang-ylang, jaśminu i orchidei. I jak na zapach w czarnym flakonie przystało – ma tę moc rodem z orientu. Oprócz kwiatów, w kompozycji Black Orchid znajdują się: kadzidło, korzenne przyprawy, paczula, drzewo sandałowe i bursztyn. Jest to zapach z ogonem. Niezwykle wyrazisty i elegancki.

Wanilia i żywica

Mama, która jest amatorką deserów, świec czy kosmetyków waniliowych, pokocha Ambre & Tonka 100 Bon. Nazwa może wprowadzać w błąd, bo właśnie wanilia głęboka i ciemna, jak wydłubane z wnętrza brązowej łupiny ziarenka gra tu pierwsze skrzypce. Do spółki z bobem Tonka. To słodka w zapachu fasolka, która dodatkowo podbija aromat wanilii. Perfumy wegańskie 100 Bon nie zawierają, jak na produkt dla wegan przystało żadnych komponentów pochodzenia zwierzęcego. Ambra siedzi tylko w nazwie, bo ta oryginalna – szara ambra, to wymioty wieloryba. Perfumy Ambre & Tonka są w 92% tworzone ze składników pochodzenia naturalnego. Flakon można uzupełnić i poddać ponownemu przetwarzaniu. Są więc także w stylu less waste. Jakie nuty tworzą ten zapach w mrocznej buteleczce? Mandarynka, labdanum, liście geranium, fasola tonka i wspomniana już wanilia. Gratka dla amatorek takich kultowych zapachów jak Vanilla Fields czy Vanilla Sky, popularnych w latach 90. minionego wieku.

Magnolia i nektarynka

Idealny prezent dla mamy, która kocha aromat kwitnących magnolii, peonii i frezji (wszystkie trzy obecne są w tym zapachu). A także spacery po wiosennym, skąpanym w kwiatach parku czy ogródku działkowym. To również super niespodzianka dla mamy, która uwielbia zapach ciasta ze śliwkami, powidła lub soczystą nektarynkę – w kompozycji znalazła się śliwka renkloda i nektarynki. Magnolia Bliss Juliette Has a Gun to przepiękne perfumy kwiatowo-owocowe. Pachną jak najbardziej spektakularne momenty przełomu wiosny i lata. Będą więc doskonałym wyborem dla mam, które wolą różowe niż białe bukiety i soczystość owoców bardziej niż moc przypraw.

Morza szum i żonkile

Jeśli twoja mama uwielbia spacery nad morzem i zapach powietrza na plaży w chłodniejszy dzień, z bukietów kwiatowych najbardziej cieszą ją te w żółtym kolorze i jest oceanem spokoju, pokocha Sea Daffodil Jo Malone London. To perfumy, których głównym bohaterem są morskie żonkile, które rosną na piasku. Wtórują im żółte, intensywne w aromacie ylang-ylang. Świeżości dodają im nuty głowy, które stanowią różowy pieprz i mandarynka. A przepiękna baza, jaką jest wetiwer, drzewo sandałowe i wanilia dodają całej kompozycji kremowej delikatności. To perfumy dla mam, które są efemeryczne. Noszą jasne, pastelowe ubrania lub styl marynarski. Wychodzą z założenia, że mniej znaczy więcej. I takie są ich ulubione perfumy.

Las po deszczu

Wysportowana, aktywna mama, która częściej nosi legginsy niż sukienkę, a od święta woli założyć garnitur niż wzorzystą spódnicę, to wymagająca pod kątem zapachów “zawodniczka”. Kocha zapach świeżo wypranej, schnącej na wietrze koszuli. Uwielbia spacery z kijkami lub jazdę trekkingową na rowerze po mokrym jeszcze od deszczu lesie iglastym. Nie lubi kiedy zapach wchodzi przed nią do pomieszczenia i długo po niej zostaje. Uwielbia nosić subtelne perfumy bliskie ciału. Nieinwazyjne, jak materiały, z których nosi miękkie i wygodne ubrania. Taki jest zapach Parole D’Eau Serge Lutens, w którego składzie można wyczuć cytrusy, eukaliptus, igły sosnowe i piżmo. Tytułowa woda pojawia się gdzieś w tle. Zarówno eukaliptus jak i igły sosnowe są mokre. Tak, jakby przed chwilą skończył padać na nie deszcz. Perfumy te nie mają – jak to u Lutensa – określonej płci (polecam wpis Zapach pomarańczy Des Clous Pour Une Pelure Serge Lutens). Tym bardziej pasują do mamy, która nie lubi podziałów i jest daleka od stereotypów.

Sandał i frezje

Mama, która jest wulkanem energii, dobrym humorem mogłaby obdarować pół świata i nigdy nie narzeka, to hurra optymistka. Zachwyca się bukietem frezji. Przysyła z podróży zdjęcia z kwitnącymi mimozami, które niewiele mają wspólnego z tymi wspominanymi przez Niemena. Nosi kolorowe, zwiewne suknie, niczym dziecko kwiat. Organizuje przyjęcia tematyczne i zaprasza do swojego bujnego ogrodu, który jest jej największym hobby. To mama, która polubi zapach Happy z linii Happiness Eisenberg Paris, bo to perfumy, które w stu procentach odzwierciedlają jej ciepłą, optymistyczną naturę. Są kwiatowe, dzięki heliotropowi, mimozie i frezji. Mają akordy zieleni – jak z ogrodu mamy – oraz drzewo sandałowe, które otula je i przepięknie osadza na skórze. Warto jej podarować taki flakonik. Koniecznie z bukietem frezji!

Comments are closed.