Wiosenna odnowa dłoni i paznokci jest w tym roku niezbędna. Samodzielne usuwanie lub zdrapywanie hybrydy, częstsze niż kiedykolwiek stosowanie środków do mycia i odkażania dłoni oznaczają dla skóry i paznokci katastrofę. Co robić?

Wiosenna odnowa

Wiosenna odnowa to dla niektórych detoks, dla innych dieta, a dla kolejnych – konieczność. Natomiast z mojego punktu widzenia wiosną każda część ciała zasługuje na regenerację. W tym roku ze względu na zaostrzone zasady higieny o których pisałam szerzej w artykule Higiena kontra wirus. Fakty i mity wiele osób cierpi z powodu przesuszenia naskórka. A to przekłada się na częstsze problemy z podrażnieniami skóry oraz łamliwość i kruchość paznokci.

Jeśli twoja skóra cierpi nie tylko na samych dłoniach i skórkach wokół paznokci, koniecznie wejdź w artykuł Skóra sucha, reaktywna, podrażniona. Jak o nią dbać? Tam podpowiadam znane mi dość dobrze zasady pielęgnacji i ochrony skóry przed przesuszeniem, z uwagi na to, że jestem posiadaczką skóry atopowej. Natomiast jeśli twój problem skórny związany z przesuszeniem kończy się na linii nadgarstków i mocno dotyka także paznokci i skórek, warto wcielić w życie kilka niezbędnych reguł, które przydadzą się nie tylko w tym sezonie;)

Wiosenna odnowa skóry

Odnowę dłoni i paznokci (owszem, nawet jeśli nadal walczysz z pozostałościami hybrydy na płytce), należy zacząć od odżywienia. Nie lubisz tłustych odżywczych konsystencji kremów, masek i balsamów do rąk? Nakładaj je na noc – jak kompres, a następnie zakładaj po ich aplikacji bawełniane rękawiczki (opcjonalnie skarpetki). Skóra to uwielbia, bo najlepsze procesy odnowy komórkowej zachodzą właśnie w czasie snu. Także ze względu na to, że w nocy nie myjesz dłoni, nie nakładasz na nie detergentów, itp.

Jakie są najbardziej skuteczne “smarowidła” do bardzo przesuszonej skóry dłoni? Oprócz wspomnianych przeze mnie w artykule o skórze suchej Samarite i Eveline (o konsystencji maści), zjawiskowy jest Balsam-maska Uoga Uoga z olejem kokosowym, masłem shea, masłem kakaowym i kilkoma innymi naturalnymi olejkami. Może zabrzmi to infantylnie, ale najlepsze kremy do rąk są zawsze w aluminiowych tubach. A ten produkt jest najlepszym na to dowodem. Po nałożeniu na skórę ma konsystencję wazeliny z drobinkami, które pod wpływem ciepła skóry i dotyku się rozpuszczają i otulają dłonie i paznokcie odżywczą, pachnącą kakao warstewką. Jeśłi nie lubisz takich konsystencji nakładaj ten produkt na noc (jak już wspominałam).

Genialny, choć luksusowy (ostatnio kilka razy zostałam skrytykowana, że pokazuję za dużo ekskluzywnych marek) jest też balsam do ciała The Renewal Body Oil Balm La Mer. Po nałożeniu na skórę zamienia się w pachnący olejek. Jest niezwykle wydajny i pomaga wyprowadzić nawet bardzo suchą skórę z opresji. Natomiast jego konsystencja jest też turbo odżywcza.

Alternatywą, która jak na mój nos zasługuje na nagrodę w kategorii perfum (tak, nie pomyliłam się!) jest krem do rąk Hand Cream Patchouli Purite (ta polska marka mnie absolutnie zachwyca!). Oczywiście w aluminiowej tubce. Ma dość lekką, choć odżywczą konsystencję i pachnie tak obłędnie, że mam ochotę wysmarować się nim cała. Skóra jest wygładzona, milsza w dotyku, krem Purite nie klei się, można pisać po jego zastosowaniu na komputerze czy smartfonie. Oczywiście to nie jedyny krem, jaki polecam, ale jak się domyślasz czytując mojego bloga, dla mnie najlepszymi kosmetykami do dłoni są balsamy apteczne do ciała dla skóry atopowej i niczego im nie brakuje, żeby je nakładać kilka razy w ciągu dnia na dłonie (warto postawić krem do rąk lub balsam tuż obok mydła, żeby pamiętać o ich używaniu).

Wiosenna odnowa paznokci

Wiosenna odnowa paznokci zaczyna się oczywiście od nakładania na płytkę i skórę wokół paznokcia odżywczych olejków. Te zawarte we wspomnianych wyżej w poprzednim akapicie – kremach oczywiście też działają. Natomiast dziś można się wspomóc odżywczymi olejkami, których używanie jest tak przyjemne i niekolizyjne, że można je uskuteczniać nawet kilka razy dziennie. Pielęgnacja płytki paznokcia i skórek wokół nich to podstawa zadbanych, zdrowo wyglądających dłoni.

Najwygodniejsze są produkty z pędzelkiem. Aktualnie testuję olejek z kwiatami Flower Fantasy Kabos, który pięknie, ale delikatnie pachnie, a po nałożeniu i wmasowaniu nie pozostawia lepkiej powierzchni. Używanie takiego olejku regularnie, daje dość szybkie efekty widoczne w jakości paznokcia. Nakładam go również na paznokcie u stóp, które mają aktualnie przerwę od malowania ze względu na nieestetyczne białe przesuszenia wywołane zbyt częstym malowaniem (co prawda zwykłymi lakierami). Płytka, kiedy jest odżywiona prezentuje się zupełnie inaczej. Nabiera blasku, koloru, zdrowego połysku. Ale to nie wszystko!

Wiosenna odnowa płytki

Jeśli już zadbałaś o dłonie, wcierasz intensywnie kremy, nakładasz na noc odżywcze kompresy i smarujesz skórki i płytkę olejkiem, koniecznie pomyśl o odżywce do paznokci. Jeśli wybierzesz odpowiednio “napakowaną” dobrymi składnikami, różnica w jakości płytki paznokcia widoczna jest po kilku dniach stosowania! Nie przesadzam! Nie będę wyjaśniać jak prawidłowo zdejmuje się hybrydę, bo pomimo, że sama o tym czytałam i nie raz byłam świadkiem tego zabiegu kiedy wykonywały mi go profesjonalne manikiurzystki, tej wiosny – poległam. Próbując uniesioną od sprzątania, mycia okien i szorowania szaf hybrydę usunąć acetonem, owijając paznokieć po paznokciu w alufolię i delikatnie wspomagając się drewnianym patyczkiem – nie dałam rady.

Do zabiegu zdejmowania pozostałości hybrydy podchodziłam trzy razy. I koniec końców zdarłam resztki bazy proteinowej, która obrzydliwie sterczała, jak zmiany grzybicze na paznokciach. Kiedy się jej pozbyłam, próbowałam wypolerować płytkę pilnikiem. Nie rób tego nigdy – chyba, że masz wprawę! Moje paznokcie stały się tak cienkie i zniszczone (powierzchnia płytki była nierówna, bo wraz z bazą oderwała się wierzchnia warstwa paznokcia), bolał mnie każdy dotyk. Po kilku tygodniach wcierania olejków, robienia kompresów odżywczych i nakładania maseł – przeszłam do kolejnej rundy wiosennej odnowy. Sięgnęłam po odżywkę z proteinami jedwabiu Kabos na jednej dłoni (daje przepiękną mleczną poświatę, przynajmniej takie mam wrażenie), a Naturalny Utwardzacz paznokci Bio Power Eveline Cosmetics z olejem kokosowym, monoi i konopnym – na drugiej.

Polecam oba produkty, bo skłamałabym, gdybym powiedziała, że któryś jest lepszy. Ładniejszy kolor wykończenia ma odżywka Kabos, ale paznokcie zaczęły twardnieć i szybciej rosnąć po zastosowaniu obu preparatów. Uczucie bolesnego dotyku na powierzchni paznokci – szczęśliwie zniknęło, a moje hybrydowe ubytki powoli się regenerują.

W ogóle ostatnie dwa sezony prezentują bardzo naturalne trendy w stylizacji na paznokciach i warto zamiast na siłę dekorować je czerwienią, czernią czy wzorami, sięgnąć po odżywkę, nawilżyć skórki i zadbać o regenerację całych dłoni. Jeszcze przyjdzie czas neonów dżetów i kosmicznych esów-floresów. Teraz warto się skupić na pielęgnacji i delikatnym mlecznym wykończeniu płytki samą odżywką.

A jeśli jesteś facetem, wybierz odżywki z matowym wykończeniem, żeby nie świecić paznokciami nawet podczas home office. Mężczyzna z zadbanymi dłońmi to klasa, żaden obciach, że faceci wreszcie zaczęli się manikiurem interesować!

Comments are closed.