Category

Mama

Category

Dzieci. Oczekiwania kontra rzeczywistość

Dziecko siostry lub szwagierki jest podobno najlepszym środkiem antykoncepcyjnym. Pomimo, że wydaje ci się, że zasypujesz świat, a przede wszystkim bliskich pięknymi zdjęciami, dumą z każdego wypowiedzianego słowa, wyrośniętego zęba i kolejnych nowych umiejętności swoich latorośli – odbiór jest zupełnie inny. Powód: jesteś szczera do bólu i nie udajesz, że się wysypiasz, godzinami leżysz w spa i masz czas na wszystkie przyjemności i własne potrzeby, na jakie miałaś wcześniej. Ocena jest więc szybka, a wnioski jeszcze szybsze niż zmiana frontu w przekonaniach naszych polityków. Dzieci, zdaniem twoich bliskich dziewczyn i kobiet w rodzinie – to zło, które odbiera ci wolność, a ty cały czas narzekasz. Czy na pewno? Zawsze powtarzam, że matki lub rodzice dzielą się na dwa obozy. Pierwszy bije pianę i twierdzi, że wszystko w ich życiu jest idealne, od związku, poprzez seks, na dzieciach kończąc. Tak się składa, że w moim otoczeniu nie mam takich ludzi, bo zemdliłoby…

Małgosia Socha zasługuje na medal. Odczarowała mit idealnego macierzyństwa

Nigdy nie myślałam, że ta słodka blondynka kreowana na kolejną idealną kobietę w ciąży, a następnie matkę zrobi coś tak genialnego. We wczorajszym “Show” wyznała, że po euforii związanej z pojawieniem się dziecka na świecie, przychodzi czas na ciężką pracę i czasem szarą rzeczywistość. I kocham ją za to i dziękuję! Wreszcie znana osoba przemówiła ludzkim głosem prawdziwych matek, a nie tych idealnych wystylizowanych w różowe tiulowe pompony. Macierzyństwo to nie bajka. A przynajmniej nie tylko bajka. Gdybyśmy w Polsce miały takich więcej aktorek, piosenkarek czy innych znanych twarzy, które szczerze wyznają, że bycie mamą to nie tylko słodko-pierdzące zdjęcia na facebooku czy instagramie (wiem, sama takich wiele wrzucam, ale też nie raz narzekam na moje słodkie i śliczne maleństwa), przyjęcia, balony i spacery na łonie natury, matki-Polki byłyby znacznie mniej sfrustrowane. Bycie mamą pracującą, to też wyrzeczenia, wyrzuty sumienia, walka z czasem i logistyką. Jak wyznała Socha w “Show”,…

Czy foch to kolejny etap buntu wieku przedszkolnego?

Jeśli przeszliście już całą rodziną bunt 2- 3- 4-latka, to zapraszam na następne show, pt. foch pięciolatka. Z tego, co widzę dotyczy niemal każdego egzemplarza uczęszczającego do przedszkola i mam wrażenie, że jest równie zaraźliwy jak smarki, rotawirusy i ospa wietrzna. Trzeba mieć ogromną cierpliwość, żeby to wytrzymać bez podnoszenia głosu i bez stresu. Właśnie zaliczam pierwszy taki kryzys wychowawczy i muszę się tym podzielić. Podejrzewam, że nie jestem w tej materii sama… Na dzień dobry foch. Nie wstanę. Nie pójdę do przedszkola. Nie założę tych skarpet. Nie umyję zębów. Nie wysikam się. Nie mam siły. Nie chce mi się. To jakieś siedem razy NIE, a jak się okazuje do momentu założenia butów i wyjścia z domu, jest szansa na kolejne siedem, siedemnaście lub siedemdziesiąt. To zależy od Ciebie i od tego czy dasz się wciągnąć w bezsensowną dyskusję. Bezsensowną, z dwóch względów, po pierwsze: jeśli twój skarb wstał lewą nogą…

Wrzeszczące bachory i znieczulica rodziców

Dziś temat mało walentynkowy, za to aktualny dla wszystkich, którzy rozpoczęli lub kontynuują właśnie ferie zimowe. Inspiracją był wpis koleżanki na FB, jak i moje dotychczasowe obserwacje z własnego podwórka dotyczące wychowania dzieci. Koleżanka na FB żaliła się, że nawet w luksusowych hotelach Polacy zachowują się nadal w sposób chamski, jak klasyczne Polaki – cebulaki, nie zważając na wrzaski swoich dzieci i robiąc sami dokoła siebie hałas i chaos. Święta prawda i patrząc na komentarze pod tym krótkim, acz emocjonalnym wpisem o burackim zachowaniu, nie sposób nie zauważyć, że ten problem dotyczy wielu z nas i dla wielu jest męczący. Ale nie spłycałabym go do określeniu: burak, cham czy cebulak, ponieważ dotyka trzech różnych, potwornie ważnych aspektów. Pierwszy z nich, to nic innego jak prostactwo, którego nie przykryją żadne pieniądze, dobre ciuchy (ba, nawet personal shopper) czy samochody. Jeśli zostało się wychowanym w domu, gdzie nikt nie dbał o język…

Wypoczynek z dziećmi czy to w ogóle możliwe?

– Udanego “wypoczynku” – napisała do mnie świadoma na czym polegają wyjazdy z dziećmi koleżanka. Sama ma dwoje i wie jak mało kto, na czym rzecz polega. Otóż jeśli planujesz wyjazd na wakacje z dziećmi, nie myl tego z wypoczynkiem, urlopem czy relaksem. Chyba, że wieziesz ze sobą opiekunkę, babcię, aktywną ciocię czy dziadka, którzy świadomie lub mniej świadomie decydują się wam pomóc podczas wyjazdu. My kolejny raz wybraliśmy się z dziećmi sami, więc już dwa dni przed wyruszeniem w podróż mieliśmy oboje reisen fuber… Z rodzicielstwem i wiekiem dziecięcym bowiem kojarzą się nie tylko miłe chwile, słodkie zdjęcia (którymi sama zasypuję rodzinę i znajomych) i wesołe anegdotki, które można opowiedzieć podczas spotkań, ale i lęki i syndromy. Zanim zaliczysz jako rodzic syndrom opuszczonego gniazda, z pewnością twoje dziecko będzie mieć lęk separacyjny. Szczególnie dotkliwie odczuwalny, kiedy ty masz ochotę pojeździć godzinę na stoku czy napić się w spokoju kawy…